Nie możesz teraz tego zrobić

Krótko, ale niebanalnie – recenzja płyty “Bona Fide” (Authority)

Rzadko kiedy zdarza się, żeby założony np. w czasach szkolnych zespół przetrwał aż kilkanaście lat. Zazwyczaj przez zmęczenie materiału członkowie zespołu rozchodzą się w swoje strony. Ale ci, którzy wytrwali, mają w swojej muzyce coś, czego nie da się pominąć w trakcie słuchania. Takim zespołem jest właśnie Authority. Przez nadmiar najróżniejszej muzyki tworzonej obecnie dla, początkowo, niewielkiej publiczności, EP „Bona Fide” jest prawdziwym, acz pewnie niedocenionym, odpoczynkiem.

Tę historię można zmienić! – recenzja płyty “The Year of the Void” (Scylla)

Dzisiejszy świat pełen jest przeciwieństw. Jedni podążają za rządzą pieniądza, inni wybierają wojnę nie zawsze w imieniu dobra (choć dobro to pojęcie względne). Są też ci, którzy starają się przeciwstawić tym problemom. Tą formą buntu, poza czynami, może być również muzyka. A który inny gatunek będzie ku temu lepszy niż metal?

Poznałam wilczą muzykę- czyli recenzja płyty “Leśni” (Pozytywka)

Z niecierpliwością wyczekiwałam chwili, kiedy będę mogła przesłuchać ową płytę i napisać jej recenzję. Najbliższe mi osoby mogą potwierdzić, że z historią nie bardzo się lubimy. Skąd zatem zainteresowanie recenzją płyty zespołu patriotycznego? Już wyjaśniam.

Recenzja fotoksiążki od Saal Digital

Od jakiegoś już czasu zastanawiałam się nad zaprojektowaniem fotoksiążki, która byłaby podsumowaniem mojego rocznego projektu z fotografią koncertową. Znalazłam mnóstwo obiecujących firm i fotolabów, ale szczerze mówiąc – ceny mnie odstraszały… Jakiś czas temu na mojej tablicy pokazała się zachęcająca promocja od firmy Saal-Digital: darmowa fotoksiążka w zamian za recenzję. Pomyślałam… dlaczego nie? Postanowiłam spróbować. Zaprojektowałam książkę (w, swoją drogą, bardzo przyjaznym i intuicyjnym programie od Saal-Digital), wysłałam zamówienie i czekałam zaledwie kilka dni na swoje „fotoszczęście”.

Recital prawie idealny

Minęło niemal dziesięć lat odkąd ostatnim razem odwiedzałam Teatr Rozrywki w Chorzowie. Byłam wówczas na spektaklach „Skrzypek na dachu” i „Jesus Christ Superstar”. Tym razem trafiła się nie lada gratka, bo miałam szansę obejrzeć recital Artura Gotza zatytułowany „Mężczyzna prawie idealny”. Koncert opowiada o trzynastu mężczyznach z pewnymi wadami przedstawionymi w satyryczny sposób. Tytuł i opis ciekawy- więc czemu by nie oglądnąć?