Nie możesz teraz tego zrobić

Galaretki dla ryb?! – recenzja Gel Formula od Tropicala

Nie sądziłam, że będę kiedyś pisać recenzję pokarmu dla ryb, ale cóż, zawsze jest ten pierwszy raz 😀 Nie chciałam się zamykać wyłącznie na recenzje artystyczne, z tego względu powstał właśnie ten blog. Pasją do akwarystyki (i fotografii!) zaraził mnie mój wujek. Od dziecka przewinęło się w moim życiu kilka akwariów, z każdym zdobywałam coraz większe doświadczenie. Jednak cały czas, od chyba 1999 roku, towarzyszyła mi firma Tropical. Przez ten sentyment stwierdziłam, że wręcz WYPADA, żebym przetestowała ich najnowszy wynalazek.

Pan Pędzelek wymiata! – czyli recenzja wypukłej malowanki od Mirage Hobby

Stęskniliście się za recenzjami ode mnie, co? W tym roku zdrowie nie pozwala mi zająć się wieloma rzeczami, którymi bym chciała, ale właśnie przychodzę do Was z czymś, co mnie naprawdę zauroczyło. To co – zaczynamy? 😊 Jakiś czas temu odezwała się do mnie firma Mirage Hobby, będąca jednocześnie sklepem modelarskim i producentem zestawów kreatywnych. Ich specjalnością są wypukłe malowanki. I tak sobie oglądam ich profil na Instagramie i myślę „Ale ekstra! MUSZĘ to przetestować!”. I tak oto znalazł się […]

Oliwkowa piękność- recenzja spódnicy z Aliexpress

Piękna spódnica na lato i wczesną jesień. Materiał jest cienki, ale nie prześwituje. Jest też miękki i dobrze znosi pazury kota ( 😊 ), ale niestety szybko się mnie. Mimo tego bardzo polecam!

W czasie wiatru starsze dzieci idą na Gotza

Już prawie zawitała do Polski wiosna – w jedną z niedziel można było spróbować się opalać. Niestety marzec spłatał nam figla i przyniósł spory wiatr. No i co tu zrobić, czym się zająć? Mam dla was ciekawą propozycję – najnowszy recital Artura Gotza. Trzy lata temu miałam okazję być na recitalu pt. „Mężczyzna prawie idealny” (recenzję znajdziecie TUTAJ), stwierdziłam więc, że warto sprawdzić jak sobie poradził Artur w nowym repertuarze.

Ostatni Posłaniec Światła – recenzja płyty “The Last Crusade” (Chainsaw)

Jest listopad, no to zrobimy sobie zaduszkową recenzję. I na tym koniec żartów. Ta recenzja jest najbardziej wymagającym tekstem, jaki do tej pory przyszło mi pisać. Sama nie wiem, czy przez to, że moje pierwsze spotkanie z zespołem Chainsaw było na żywo, czy może przez skomplikowane utwory The Last Crusade. Bardzo możliwe, że oba czynniki mają z tym coś wspólnego. No, ale do rzeczy.